Zaostrzenie postępowań karnych i ryzyka sankcyjnego dla firm
MSP
Polska podąża śladem Niemiec, gdzie obecnie toczy się około 6 tysięcy postępowań karnych związanych z naruszeniem sankcji nałożonych na Rosję i Białoruś. Obserwujemy wyraźny wzrost liczby zatrzymywanych towarów oraz kontroli celnych. Ryzyko to nie dotyczy już wyłącznie dużych eksporterów, ale praktycznie każdego uczestnika łańcucha dostaw.
Wielu przedsiębiorców błędnie zakłada, że problem sankcji dotyczy tylko firm bezpośrednio handlujących z Rosją czy Białorusią. Rzeczywistość jest inna. Sankcje stały się konkretnym obowiązkiem biznesowym, a nie tylko kwestią wielkiej polityki.
W całej Unii Europejskiej widać dramatyczny wzrost liczby spraw sankcyjnych. Co kluczowe, UE nie akceptuje tłumaczenia „nie wiedziałem”. Liczy się dochowanie należytej staranności, a jej brak może kosztować firmę bardzo drogo.
Kogo dotyczą sankcje?
Ryzyko sankcyjne obejmuje dziś niemal każde ogniwo łańcucha dostaw. Na liście podmiotów narażonych znajdują się:
- Importerzy. Odpowiadają za deklaracje pochodzenia oraz zgodność całego produktu i jego komponentów. Muszą udowodnić, że ani towar, ani żaden jego element nie pochodzi ze źródeł objętych sankcjami.
- Eksporterzy. Mają obowiązek weryfikować, czy towary nie trafiają do podmiotów lub krajów objętych restrykcjami, nawet jeśli sprzedaż odbywa się przez pośredników w tzw. „bezpiecznych” krajach.
- Przewoźnicy i operatorzy logistyczni. Mogą ponosić odpowiedzialność za transport towarów sankcyjnych lub za ignorowanie sygnałów ostrzegawczych.
- Przedsiębiorstwa produkcyjne. Muszą kontrolować pochodzenie surowców i półfabrykatów, nawet przy zakupach od sprawdzonych dostawców z Europy.
- Firmy infrastrukturalne i technologiczne. Sektory kolejowe, energetyczne czy IT, nawet jeśli nie handlują towarami wysokiego ryzyka, są narażone na sankcje w związku z działalnością swoich dostawców lub podwykonawców.
Dlaczego temat sankcji zyskuje na znaczeniu?
Kwestia ta stała się palącym problemem dla polskich firm z kilku powodów:
- Rozszerzanie list sankcyjnych. UE regularnie dodaje nowe towary, technologie, podmioty i usługi do listy restrykcji.
- Omijanie sankcji (Circumvention). Rośnie liczba prób omijania przepisów przez kraje tranzytowe. Powstają tzw. „pralnie pochodzenia”, gdzie towary z Rosji czy Białorusi otrzymują nową dokumentację, sugerującą legalne źródło.
- Wzrost postępowań karnych. Wspomniane 6 tys. spraw w Niemczech to wierzchołek góry lodowej. Podobne tendencje widać w Polsce. Odpowiedzialność ponoszą już nie tylko spółki, ale także osobiście członkowie zarządu i właściciele.
Czym jest klauzula „No-Russian-Input”?
Jest to oświadczenie potwierdzające, że ani produkt, ani żaden jego komponent nie pochodzi z Rosji lub Białorusi. Bez tego dokumentu przedsiębiorstwo nie posiada dowodu na dochowanie należytej staranności.
Brak takiej weryfikacji stwarza ryzyko zatrzymania towaru i kontroli. Wymóg ten dotyczy całego łańcucha dostaw – jeśli polska firma kupuje komponenty od niemieckiego producenta, który używa rosyjskich surowców, problem prawny spada również na polskiego nabywcę. Konieczne jest sprawdzanie i dokumentowanie każdego etapu.
Co grozi za naruszenie sankcji?
Konsekwencje dla firm naruszających przepisy:
- Kary administracyjne. Odmowa przyjęcia zgłoszenia celnego, zatrzymanie lub konfiskata towaru.
- Postępowania karne. Wielomilionowe grzywny oraz odpowiedzialność osobista menedżerów i zarządów.
- Konsekwencje finansowe. Blokady płatności, zerwanie kontraktów, utrata certyfikatów i pozwoleń (w tym prestiżowego statusu AEO – Upoważnionego Przedsiębiorcy).
- Utrata reputacji. Utrata zaufania klientów, partnerów biznesowych oraz banków i instytucji finansowych.
- Ryzyko operacyjne. Paraliż łańcucha dostaw, opóźnienia oraz wzrost kosztów magazynowania i transportu.
Podsumowanie
Wobec zaostrzających się przepisów unijnych i rosnącej liczby postępowań karnych (na wzór Niemiec), polskie firmy muszą gruntownie zweryfikować swoje procedury compliance. Ryzyko sankcyjne przestało dotyczyć jedynie bezpośredniego handlu ze Wschodem; obejmuje ono teraz cały łańcuch dostaw, w tym podwykonawców i surowce. Kluczem do bezpieczeństwa biznesowego jest udokumentowana należyta staranność (np. klauzule „no-Russian-input”). Ignorowanie tych wymogów grozi nie tylko utratą towaru i reputacji, ale także osobistą odpowiedzialnością karną osób zarządzających.
Pamiętaj, że w świetle obecnych przepisów i praktyki organów ścigania, brak wiedzy nie zwalnia z odpowiedzialności. Jeśli nie masz dowodów na to, że sprawdziłeś kontrahenta i towar, organ celny lub prokurator może uznać, że świadomie zaakceptowałeś ryzyko naruszenia sankcji.
Autorka: właścicielka agencji celnej AC Porath
|
nr 1(261)2026 ![]() |
|












