Zamknij
Serwis www.gazeta-msp.pl wykorzystuje technologię "cookies" tzw. ciasteczka. Pliki wykorzystywane są dla celów poprawnego funkcjonowania naszego serwisu. W przypadku braku zgody na ich zapisywanie konieczna jest zmiana odpowiednich ustawień przeglądarki internetowej z jakiej korzystasz.

Home >> Polecane artykuły >> Wiosna potrafi zaskoczyć firmy >>

Wiosna potrafi zaskoczyć firmy

Ubezpieczenia

Wiosna nie jest porą lekką i przewidywalną. To czas, w którym natura potrafi w ciągu kilku dni pokazać pełne spektrum swoich możliwości: od spokojnego ocieplenia, przez gwałtowne roztopy, aż po intensywne opady i porywiste wiatry. Dla wielu przedsiębiorców to właśnie ten okres staje się pierwszym poważnym testem użyteczności ich ochrony ubezpieczeniowej.

Wystarczy spojrzeć na dane dotyczące szkód związanych z żywiołami. Wartość wypłaconych odszkodowań w pierwszej połowie 2025 r. z tytułu szkód spowodowanych żywiołami sięgnęła 1,5 mld zł, wynika z informacji zgromadzonych przez Polską Izbę Ubezpieczeń. To o 19,3 proc. więcej niż rok wcześniej.

To nie są liczby, które można zbyć wzruszeniem ramion. To sygnał, że gwałtowne zjawiska pogodowe stają się normą, a nie wyjątkiem. Wiosenne roztopy i ulewy są dziś bardziej intensywne, krótsze, ale jednocześnie bardziej niszczycielskie. W miastach, gdzie dominuje beton i zabudowana powierzchnia, ich skutki odczuwane są szczególnie dotkliwie.

Rutyna w ubezpieczeniach kosztuje najwięcej

Problem wynika z utrwalonych praktyk stosowanych wciąż przez część firm. Zwłaszcza w okresach takich jak wiosna, ujawniają się negatywne skutki braku zmiany podejścia do kwestii ubezpieczeń. Wiele przedsiębiorstw od lat odnawia polisy automatycznie, bez weryfikacji sum ubezpieczenia i bez aktualizacji wartości majątku. Często deklarowana jest wartość księgowa brutto, historyczna i w zdecydowanej mierze oderwana od rzeczywistości.

Tymczasem realia ekonomiczne, podobnie jak klimat wiosną, zmieniają się dynamicznie. Koszty odbudowy rosną, materiały i robocizna drożeją, a technologia, którą trzeba odtworzyć po szkodzie, znacząco różni się od tej sprzed dziesięciu czy piętnastu lat. W efekcie przedsiębiorcy dopiero po szkodzie odkrywają, że ich polisa nie pokrywa czasem nawet połowy realnych kosztów naprawy.

Zjawisko niedoubezpieczenia jest jednym z najpoważniejszych problemów ujawniających się w praktyce likwidacji szkód. Wartość księgowa brutto, tak często stosowana przy ustalaniu sum ubezpieczenia, ma charakter wyłącznie historyczny i nie odzwierciedla aktualnych kosztów odtworzenia mienia. W wielu przypadkach różnica pomiędzy wartością księgową a odtworzeniową sięga kilkuset procent. To oznacza, że firma, która liczyła na pełne wsparcie ubezpieczyciela, musi pokryć znaczną część kosztów z własnych środków. A w przypadku szkody całkowitej może to być wydatek, który zachwieje jej płynnością finansową.

Nie oszczędzaj na ryzykach i przerwach w działalności

Wiosna obnaża również inny problem: sztywne definicje stosowane w polisach od ryzyk nazwanych. Deszcz nawalny, huragan, silny wiatr – każde z tych zjawisk ma w OWU precyzyjnie określone parametry. Jeśli opad nie osiągnie wymaganej intensywności, a wiatr nie przekroczy wskazanej prędkości, ubezpieczyciel ma prawo odmówić wypłaty odszkodowania. Tymczasem wiosenne zjawiska pogodowe często wymykają się takim definicjom.

Są nieprzewidywalne, złożone i trudne do jednoznacznego sklasyfikowania. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera ubezpieczenie w formule od wszystkich ryzyk, które nie ogranicza ochrony do katalogu zjawisk, lecz obejmuje wszystkie nagłe i nieprzewidziane zdarzenia, o ile nie zostały wyłączone w umowie.

Jednak nawet najlepsza polisa majątkowa nie wystarczy, jeśli firma nie zabezpieczy się przed skutkami przerw w działalności. To właśnie one, a nie sama szkoda fizyczna, generują często największe straty. Wiosenne roztopy mogą zalać halę produkcyjną, ale to przestój w produkcji, utracone kontrakty, koszty stałe i konieczność przeniesienia działalności w inne miejsce stanowią prawdziwe wyzwanie.

Ubezpieczenie przerw w działalności, czyli BI (Business Interruption), jest w takich sytuacjach kluczowym elementem ochrony. Pozwala pokryć koszty, które firma musi ponosić nawet wtedy, gdy nie generuje przychodów, oraz sfinansować działania niezbędne do jak najszybszego powrotu do normalnego funkcjonowania.

Warto zauważyć, że wiosenne szkody często nie dotyczą wyłącznie samego przedsiębiorstwa. Wystarczy, że zalana zostanie droga dojazdowa, dojdzie do przerwy w dostawie mediów albo poważnej awarii u kluczowego dostawcy, a firma traci możliwość prowadzenia działalności mimo braku szkody we własnym majątku. Właśnie dlatego rozszerzenia polis BI o zdarzenia u dostawców i odbiorców, przerwy w dostawie prądu czy gazu oraz utrudniony dostęp do budynków stają się dziś nie dodatkiem, lecz koniecznością. Wiosna potrafi bowiem uderzyć nie tylko bezpośrednio, ale również pośrednio. A skutki takich zdarzeń bywają równie dotkliwe.

Nowy rok = nowa polisa?

Wiosna jest więc momentem, w którym warto spojrzeć na swoją ochronę ubezpieczeniową z większą uwagą. Suma ubezpieczenia powinna być ustalana według wartości odtworzeniowej, a nie księgowej. Polisa powinna być aktualizowana regularnie, a nie traktowana jako dokument, który raz podpisany może leżeć w szufladzie przez lata.

Zakres ochrony powinien odpowiadać realnym zagrożeniom, a nie minimalnym wymaganiom formalnym. I wreszcie – dialog z ubezpieczycielem powinien być merytoryczny i oparty na pełnej informacji o majątku i działalności firmy, bo tylko wtedy można liczyć na ofertę, która rzeczywiście spełni swoją rolę.

Wiosna nie musi być dla firm zagrożeniem. Może być impulsem do uporządkowania kwestii, które przez lata były odkładane na później. Może być momentem, w którym przedsiębiorca zada sobie najważniejsze pytanie: czy moja polisa pozwoli mi odbudować firmę do stanu sprzed szkody?

Jeśli odpowiedź nie jest jednoznacznie twierdząca, to właśnie teraz jest najlepszy czas, by to zmienić. Bo wiosna nie poczeka, aż firma nadrobi zaległości. A dobrze przygotowana polisa może sprawić, że nawet najbardziej kapryśna pogoda nie zamieni się w biznesową katastrofę.

Autorka: zastępca dyrektora Biura Projektów Strategicznych w Departamencie Rozwoju EIB SA



nr 3(263)2026


zamów koszyk

| |
Komentarze Dodaj komentarz
Brak komentarzy.

Partnerzy

Reklama partnerzyReklama partnerzyReklama partnerzyReklama partnerzyReklama partnerzyReklama partnerzyReklama partnerzyReklama partnerzy
Archiwum